«

»

Sty 09

Noworoczne migawki z Krakowa

W tym roku Sylwestra i Nowy Rok postanowiłam spędzić w Krakowie u znajomych.

Bilety na Pendolino kupiłam już na miesiąc wcześniej i kosztowały tylko 100 zł w obie strony. Pociąg był czyściutki, przyjemny i bardzo punktualny. Polecam.

Główne atrakcje Krakowa

Tak się okazało, że w Krakowie pierwsze dni nowego roku były bardzo zimne (temperatura to -15, a odczuwalna przez wiatr nawet -25). Cale szczęście mieszkaliśmy blisko Starego Miasta i udało nam się trochę zobaczyć.

DSC_0547aaaaa

Obowiązkowym punktem w Krakowie jest oczywiście Rynek, przepiękny Kościół Mariacki oraz sukiennice. Całe Stare Miasto, ale również większość centrum Krakowa to stare kamieniczki, na prawdę to miasto ma super klimat!

DSC_0537aaa DSC_0539a DSC_0551aaa DSC_0553aaaa DSC_0567aaa DSC_0570aaaa DSC_0571aaa DSC_0653aaa DSC_0662aaa DSC_0668aaaa

Kolejną atrakcją jest oczywiście Wawel i oczywiście Smok Wawelski 🙂

DSC_0577aaa DSC_0579aaa DSC_0585aaa

Wieliczka

Z racji tego, że w Krakowie byliśmy aż 3 dni to w jeden dzień postanowiliśmy wybrać się do Wieliczki. Pociąg z Dworca Głównego w Krakowie jedzie raptem 20 minut (koszt w dwie strony to około 5 zł). Na miejscu zastaliśmy baaardzo długą kolejkę i na mrozie staliśmy ponad godzinę. Bilet normalny to 55 złotych + 10 złotych za pozwolenie na robienie zdjęć. Na dół schodzimy baaaardzo długimi, krętymi schodami i po kilku minutach jesteśmy już prawie 100 metrów pod ziemią. Do kopalni zdecydowanie warto się wybrać, nie tylko ze względu na niepowtarzalną okazję polizania ścian 😉 Główną atrakcją jest zjawiskowa kaplica z całości zrobiona z soli, wszystkie rzeźby a nawet żyrandole są zrobione z bryłek soli. Ja byłam w Wieliczce pierwszy raz i zdecydowanie jest to miejsce gdzie trzeba się wybrać!

DSC_0651aaa DSC_0650aaaa DSC_0644aaa DSC_0639aaaa DSC_0620aaaa DSC_0619aaaa DSC_0608aaaa DSC_0596aaa DSC_0595aaa

Gdzie zjeść?

Do Krakowa przybyliśmy w Sylwestra, po bardzo udanej nocy Sylwestrowej (udało nam się nawet spędzić godzinę 24 na Starym Mieście, słyszeliśmy 5 minut Edyty Górniak i oglądaliśmy bardzo małą ilość fajerwerków ;)) nasze kulinarne zwiedzanie Krakowa zaczęliśmy od Noworocznego śniadania 😉 Miłe zaskoczenie to to, że wszystko było w Nowy Rok otwarte. Postanowiliśmy więc wybrać się na burgery, a co! I to w dodatku nie na byle jakie tylko na słynne Moa Burgery! Są naprawdę bardzo dobre, może samo mięso jest już mniejsze niż kiedyś było… ale burger nadal ma dużo dodatków, jest ogromny i smakuje bardzo dobre – perfekcyjne Noworoczne śniadanie!

IMAG0108[1]

Cały pierwszy stycznia spędziliśmy wraz ze znajomymi i wieczorem wybraliśmy się do jednego z popularniejszych ostatnio miejsc w Krakowie – Forum Przestrzenie. Jest to knajpa otworzona na parterze dawnego hotelu Forum z której to roztacza się super Widok na Wawel. Miejsce jest nowoczesne i pełne młodych ludzi. Zamówiliśmy po drinku i pizze! Pizza z ostrym tajskim kurczakiem marynowanym w mango, chilli oraz sosem kokosowym to po prostu hit! Bardzo polecam!

Kolejne odwiedzone przez nas miejsce to Bar Smak – bar mleczny, gdzie zjedliśmy kotleta schabowego z buraczkami, rosołek oraz kotlety z kurczaka. Jedzenie ok, tradycyjne polskie w przystępnej cenie, ale bez większego zachwytu.

Śniadanie w Milkbar na Starym Mieście to kanapki z warzywami, kurczakiem, serem i szynką do tego gorąca herbata, bardzo przyjemne miejsce 🙂

IMAG0147[1]

Dynia Resto Bar – kolejne ponoć modne miejsce w Krakowie gdzie wszyscy skusiliśmy się na risotta. Moje z wędzonym łososiem i suszonymi pomidorami, inne np. z kurczakiem i groszkiem albo z cielęciną i grzybami. Wszystkie dania były ok, po prostu smaczne, aczkolwiek porcje w porównaniu do ceny nie były zbyt duże.

No i wielki hit naszym zdaniem to włoska restauracja Boscaiola niedaleko od Rynku. Wnętrze jest piękne i urządzone bardzo gustownie, atmosfera miejsca super! Przemiła obsługa i bardzo bardzo smaczne dania w przystępnych cenach. Na przystawkę wzięliśmy torcik z ricotty z kremowym sosem serowym i domowym pesto. Dania główne to makaron boscaiola z boczkiem, grzybami i rozmarynem, pyszny, kremowy; oraz makaron z kurczakiem i gruszką w sosie curry – ciekawe połączenie i bardzo bardzo smaczne. Makarony w cenie 20-kilku złotych naprawdę polecam 🙂

IMAG0141[1] IMAG0138[1]IMAG0139[1] IMAG0140[1]

Wrażenia

Muszę ze wstydem przyznać, że w Krakowie byłam tak naprawdę pierwszy raz inaczej niż przejazdem na kilka godzin. Tym razem udało mi się trochę zobaczyć to miasto i poczuć jego klimat. Zdecydowanie bardzo mi się tu podobało, stare kamieniczki, piękna architektura i bardzo przyjaźni ludzie! Mówi się, że w Krakowie nie lubi się Warszawiaków ale to zupełnie nie prawda, wszyscy są miło nastawieni, w przeciwieństwie np. do poznaniaków (byłam około rok temu i praktycznie za każdym razem kiedy przyznawałam że jestem z Warszawy to słyszałam hejt albo jakieś komentarze) 😉

Przyjemnym aspektem są również ceny w Krakowie, są niższe niż w Warszawie, co sprawia że nie czułam wyrzutów sumienia jadając na mieście przez 3 dni 😉

W Krakowie tak jak i w Warszawie jest teraz masa shot barów, prawie na każdym rogu!

Co ciekawe można spotkać tutaj baaardzo dużo obcokrajowców, idąc przez Rynek więcej słychać francuski albo np. czeski niż polski. Widać że miasto jest bardzo atrakcyjne dla turystów 🙂

Teraz trochę minusów… Zauważyłam że krakowiacy mają w zwyczaju nie zamykania za sobą drzwi… Przy dużym mrozie nawet lekko uchylone drzwi do restauracji bardzo zmieniają komfort gości, a w Krakowie serio tych drzwi nikt nie domykał… 😉

Jednak ogólnie nie mogę się doczekać aż wrócę do tu kolejny raz (mam nadzieję jak będzie ciepło! 🙂

Z dużymi pozdrowieniami dla Marka, dzięki któremu nasz wyjazd do Krakowa stał się możliwy! 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Social Media Icons Powered by Acurax Web Design Company