«

»

Lip 26

Tarta na domowym cieście francuskim z kremem budyniowym i owocami

Lato! Masa owoców sezonowych, aż szkoda ich nie wykorzystać. W mojej głowie zrodził się więc pomysł na tartę. Znowu na kruchym cieście? Nie… Tym razem postanowiłam zrobić ją na cieście francuskim!!! Oglądałam ostatnio w telewizji jakiś program, gdzie przygotowywali takie właśnie ciasto i wyglądało to mega łatwo, więc postanowiłam powtórzyć w domu. Oczywiście jak dobrze wiemy telewizja kłamie :p Ciasto sprawiło mi trochę trudności, ale i tak nie było aż tak bardzo trudne i myślę, że warto się czasem trochę pomęczyć i przygotować pyszne maślane ciasto w domu. Poza tym teraz, kiedy mam już jakieś doświadczenie to chętnie podzielę się nim z wami i mam nadzieję, że pójdzie wam to lepiej niż mi za pierwszym razem 😉 Do tarty francuskiej zrobiłam krem budyniowy, a dokładniej francuski krem Patissiere z bitą śmietaną. Na wierzch oczywiście cała masa pysznych, świeżych owoców! Cudo! <3

DSC_0022a

Składniki:
Ciasto francuskie*

  • 245 g mąki pszennej
  • 300 g masła
  • łyżeczka soli
  • 135 ml zimnej wody

Krem budyniowy

  • 350 ml mleka
  • 100 g cukru + ok 3 łyżki cukru pudru
  • 200 ml śmietany kremówki (30% lub 36%)
  • 4 żółtka
  • 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • Owoce: porzeczki, maliny, borówki, inne ulubione

* z podanej ilości wychodzi dość sporo ciasta, ja mam bardzo dużą blaszkę do tarty, więc użyłam całego, ale było ono trochę zbyt grube. Polecam więc zrobienie całości i użycie do jednej tarty połowy, a drugą połowę zamrozić. W wersji dla leniwych oczywiście można użyć gotowego ciasta francuskiego.

Przygotowanie:

Ciasto: Na blat przesiewamy mąkę, dodajemy sól i wodę. Następnie dodajemy 100 g zimnego masła, wszystko szybko zagniatamy na jednolitą kulę i wrzucamy do lodówki na ok 30 minut. Po tym czasie wyjmujemy ciasto z lodówki wykładamy na blat wysypany mąką, rozwałkowujemy, układamy na cieście pozostałe 200 g zimnego masła, składamy na pół i znów rozwałkowujemy. Później składamy na pół i rozwałkowujemy. Starajmy się robić to dość szybko, żeby masło się nie ociepliło, możemy podsypywać lekko mąką. Tą czynność należy powtórzyć dość sporo razy (ja zrobiłam ok 20), tak żeby masło dobrze połączyło się z ciastem. Jeśli nie uda nam się dobrze tego połączyć i masło zacznie być zbyt miękkie, co uniemożliwi wałkowanie, można zwinąć ciasto i włożyć do lodówki (lub nawet na trochę do zamrażarki) i kiedy masło znów stanie się twarde kontynuować jeszcze zwijanie i wałkowanie. Kiedy ciasto będzie już w miarę jednolite dzielimy je na pół, połowę wrzucamy do zamrażarnika (do użycia przy następnej tarcie, może być również takiej na słono) a kolejną połowę rozwałkowujemy na odpowiednią wielkość i przekładamy do foremki do tarty. Na wierzch wykładamy papier do pieczenia i wysypujemy np. groch, jest to bardzo ważne, żeby obciążyć czymś wierzch tarty, żeby brzegi się nie zsunęły a całe ciasto nie stało się płaskim, wyrośniętym plackiem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym na 180 stopni przez hmm.. myślę, że ok 20-30 minut, mniej więcej w połowie czasu można tartę odkryć i pozwolić jej się zapiec na wierzchu. Powinna być ona lekko złocista i upieczona. Studzimy.

Krem: Do garnka wlewamy mleko i zagotowujemy. W międzyczasie mikserem ubijamy żółtka, stopniowo dodając cukier na gładką i puszystą masę. Na koniec dajemy ekstrakt waniliowy i mąkę ziemniaczaną i ubijamy. Nie przestając ubijać dodajemy bardzo powoli gorące mleko, kiedy już wszystko się połączy przelewamy masę do garnuszka i cały czas mieszając doprowadzamy do wrzenia. Masa powinna zrobić się gęsta jak budyń i lekko zabulgotwać. Zdejmujemy z ognia studzimy. Później ubijamy zimną śmietanę kremówkę na sztywną pianę z dodatkiem kilku łyżek cukru pudru. Zimny krem budyniowy ubijamy i dodajemy po łyżce bitej śmietany. Wszystko dokładnie miksujemy na puszysty krem. Powinien on być dosyć słodki, gdyż w cieście nie ma wcale cukru. Kiedy jest już gotowy wylewamy go na ostudzony spód i dekorujemy na wierzchu dużą ilością owoców. Wstawiamy do lodówki na minimum kilka godzin a najlepiej na całą noc, żeby krem się lekko ściął i żeby smaki się połączyły. Przed podaniem możemy jeszcze posypać cukrem pudrem.

DSC_0021a DSC_0018a DSC_0033a DSC_0025a DSC_0026a DSC_0028a DSC_0040a DSC_0014a

6 Komentarzy

Skip to comment form

  1. Anita

    Słuchaj: miałyśmy podobne myśli co do wypieku;)

  2. candy (The taste of sweet)

    Wspaniale wygląda Twoja tarta. 🙂 Ciasta francuskiego jeszcze sama nie robiłam, na pewno przy najbliższej okazji wykorzystam Twoje wskazówki. A tymczasem pozdrawiam i zapraszam do siebie na tartę z kremem mascarpone http://the-taste-of-sweet.blog.pl/2013/07/26/tarta-z-kremem-mascarpone-i-owocami/ 😉

  3. Kasia

    Smakowicie wygląda 🙂

  4. Andrzej

    rewelacja . Dodam jeszcze czekoladę .

  5. Agnieszka

    Mozna dodac mrozone owoce?

    1. Sylwia-Follow the Taste

      Najlepsze będą świeże. A mrożone to jeśli je wcześniej rozmrozisz i odsączysz.
      Można dać jakiekolwiek owoce. Poza sezonem na owoce leśne, można dać banany czy kiwi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Social Media Icons Powered by Acurax Website Redesign Experts