«

»

Lip 08

Urodzinowa panna cotta z sosem malinowym

Panna Cottę zrobiłam wczoraj pierwszy raz w życiu, bardzo bałam się czy wyjdzie, gdyż był to deser przygotowany dla rodziny na moje urodzinowe przyjęcie. Okazał się on jednak strzałem w dziesiątkę! Nie dość, że wyszedł idealnie to jeszcze bardzo smakował nawet moim dziadkom (którzy są czasem bardziej wybredni niż krytycy kulinarni). Jako dodatek dałam ciepły sos malinowy, który doskonale komponował się ze słodką, waniliową panna cottą.

DSC_0576a

Składniki (na 8 porcji):
Panna cotta

  • 400 ml śmietany kremówki 30% lub 36% – płynnej!
  • ok 500 ml mleka (lepsze będzie te tłustsze)
  • 6 płaskich łyżeczek żelatyny w proszku
  • ok 150 g cukru
  • 4 łyżki zimnej wody
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego lub 1 laska wanilii

Sos malinowy

  • 1/2 koszyczka malin
  • ok 100 ml nalewki malinowej (można użyć też innej owocowej nalewki lub owocowego likieru, ważne żeby dodać alkohol, gdyż on podkreśla smak
  • cukier puder (ilość zależy od tego jak kwaśny chcemy mieć sos, ja dałam pewnie ok 4 łyżek)
  • Dodatkowo: świeże maliny, listki mięty

Przygotowanie:

Panna cotta: Żelatynę rozpuścić w wodzie i odstawić na kilka minut. Do garnka (najlepiej z dość grubym denkiem, żeby nie przypalić nic) wlać mleko i śmietanę, dodać cukier i wanilię (jeśli używamy laski wanilii, należy przekroić ją na pół, grzbietem noża wyskrobać ziarenka i dodać tylko je, samą laskę możemy np. włożyć do cukru i za jakiś czas będzie mieli cukier waniliowy). Wszystko gotujemy aż płyn będzie gorący (nie zagotowywać! płyn powinien mieć ok 80 stopni, więc powinien lekko „mrygać”, ale nie bulgotać). Zdejmujemy z ognia, dodajemy żelatynę i dokładnie mieszamy aż cała się rozpuści (najlepiej mieszać rózgą kuchenną). Płyn rozlewamy do kokilek (lub filiżanek), odstawiamy żeby wystygł i następnie wkładamy do lodówki. Powinien spędzić w niej ok 3-4 godziny, a najlepiej całą noc. Później, jeśli będziemy mieli trudności z wyjęciem panna cotty, można wstawić kokilki na chwilę do ciepłej wody, obkroić nożem wzdłuż ścianek i powinny wyjść bez problemów.

Sos: Maliny wrzucamy do garnuszka, dolewamy nalewkę i wszystko gotujemy aż powstanie dość gęsty sos, dodajemy cukier do smaku. Cały sos należy przetrzeć przez sitko aby pozbyć się pestek od malin – będzie wtedy lśniący i aksamitny. Przed podaniem należy go jeszcze podgrzać aby był gorący.

DSC_0577 (2)a DSC_0583 (2)a DSC_0584a DSC_0587 (2)a DSC_0593 (2)a DSC_0594a DSC_0597 a

 

6 Komentarzy

Skip to comment form

  1. ola

    ależ się słodko prezentuje 😉 pyszny prezent urodzinowy 🙂 pozdrawiam i zapraszam na dania z grilla http://www.zgrilla.pl/mlode-faszerowane-ziemniaki-z-grilla/

  2. Kasia

    STO LAT!!! A panna cotta wyborna 🙂

  3. magda

    Sto lat, sto lat! Panna cotta pierwsza klasa! Idealny deser na urodziny :-).

  4. Pola

    Wszystkiego najlepszego 🙂

  5. Paulina

    Jaka smakowita 🙂 Wszystkiego najlepszego :* Dużo radości z bloga 🙂 !!! Pozdrawiam ciepło !.

  6. Paulina

    Jaka smakowita 🙂 Wszystkiego najlepszego :* Dużo radości z bloga 🙂 !!! Pozdrawiam ciepło !

    http://mojapasjasmaku.blogspot.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Animated Social Media Icons Powered by Acurax Wordpress Development Company